Rockstar Games w Brytyjskim Parlamencie
Temat Rockstar Games w Brytyjskim Parlamencie, w przeciwieństwie do naszego, nie wiązał się przesunięciem daty premiery gry. Sprawa jest poważna i dotyczy kontrowersyjnych zwolnień, a sprawą zainteresował się sam premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.
Rockstar Games znalazło się ostatnio w centrum sporej afery. Firma zwolniła 31 osób ze swoich biur w Wielkiej Brytanii i Kanadzie, tłumacząc to rażącym naruszeniem obowiązków. Chodziło o rzekome udostępnianie poufnych informacji na publicznych forach.
Związkowcy podtrzymują swoją tezę
Problem w tym, że związek zawodowy IWGB twierdzi coś zupełnie innego: według nich pracownicy zostali wyrzuceni, bo próbowali się zorganizować w ramach Game Workers Union. Zwolnieni mieli być aktywni na kanale Discorda, gdzie rozmawiano o działalności związkowej.
Cała sprawa szybko nabrała rozgłosu. Pod biurami Rockstar w Edynburgu i Take-Two w Londynie odbyły się protesty, a ponad 200 osób z Rockstar North podpisało list domagający się przywrócenia kolegów do pracy.
Union busting has consequences! UK Prime Minister Keir Starmer says the government will look into @RockstarGames's dismissal of 31 union members. pic.twitter.com/4EEM9NvcR7
— IWGB Game Workers (@IWGB_GW) December 10, 2025
Rockstar Games w brytyjskim parlamencie
Temat trafił nawet do brytyjskiego parlamentu. Poseł Chris Murray zapytał premiera Keira Starmera, czy rząd zajmie się sprawą. Starmer odpowiedział, że sytuacja jest głęboko niepokojąca i obiecał, że ministrowie przyjrzą się zwolnieniom. Podkreślił też, że każdy pracownik ma prawo należeć do związku zawodowego.
Rockstar broni się, twierdząc, że decyzja nie miała nic wspólnego z działalnością związkową, a jedynie z łamaniem zasad poufności.
Poruszenie tematu to tylko zagrywka pod publikę?
Brytyjscy politycy, poruszyli ten temat zapewne licząc na zainteresowanie ze strony sporej rzeszy głosujących graczy. Jak widać, w przeciwieństwie do naszych polityków, czasem podejmują nieco poważniejsze tematy w sali obrad. Choć i w tym przypadku, podjęcie tematu Rockstar Games w Brytyjskim Parlamencie wydaje się zwykłym zagraniem pod publikę. Podobną sytuację mieliśmy w Polsce, ale to działanie miało raczej formę happeningu niż przyczynku do poważnej dyskusji. Poniżej wypowiedź jednego z polskich posłów.
Komentarze