Rockstar Games w brytyjskim parlamencie

Rockstar Games w Brytyjskim Parlamencie

Temat Rockstar Games w Brytyjskim Parlamencie, w przeciwieństwie do naszego, nie wiązał się przesunięciem daty premiery gry. Sprawa jest poważna i dotyczy kontrowersyjnych zwolnień, a sprawą zainteresował się sam premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.  

Rockstar Games znalazło się ostatnio w centrum sporej afery. Firma zwolniła 31 osób ze swoich biur w Wielkiej Brytanii i Kanadzie, tłumacząc to rażącym naruszeniem obowiązków. Chodziło o rzekome udostępnianie poufnych informacji na publicznych forach. 

Związkowcy podtrzymują swoją tezę

Problem w tym, że związek zawodowy IWGB twierdzi coś zupełnie innego: według nich pracownicy zostali wyrzuceni, bo próbowali się zorganizować w ramach Game Workers Union. Zwolnieni mieli być aktywni na kanale Discorda, gdzie rozmawiano o działalności związkowej.

Cała sprawa szybko nabrała rozgłosu. Pod biurami Rockstar w Edynburgu i Take-Two w Londynie odbyły się protesty, a ponad 200 osób z Rockstar North podpisało list domagający się przywrócenia kolegów do pracy.

Rockstar Games w brytyjskim parlamencie

Temat trafił nawet do brytyjskiego parlamentu. Poseł Chris Murray zapytał premiera Keira Starmera, czy rząd zajmie się sprawą. Starmer odpowiedział, że sytuacja jest głęboko niepokojąca i obiecał, że ministrowie przyjrzą się zwolnieniom. Podkreślił też, że każdy pracownik ma prawo należeć do związku zawodowego.

Rockstar broni się, twierdząc, że decyzja nie miała nic wspólnego z działalnością związkową, a jedynie z łamaniem zasad poufności.

Poruszenie tematu to tylko zagrywka pod publikę?

Brytyjscy politycy, poruszyli ten temat zapewne licząc na zainteresowanie ze strony sporej rzeszy głosujących graczy. Jak widać, w przeciwieństwie do naszych polityków, czasem podejmują nieco poważniejsze tematy w sali obrad. Choć i w tym przypadku, podjęcie tematu Rockstar Games w Brytyjskim Parlamencie wydaje się zwykłym zagraniem pod publikę. Podobną sytuację mieliśmy w Polsce, ale to działanie miało raczej formę happeningu niż przyczynku do poważnej dyskusji. Poniżej wypowiedź jednego z polskich posłów.   

Dołącz do naszej społeczności już dzisiaj! Po zalogowaniu otrzymasz dostęp do pełnej zawartości strony oraz możliwość pełnej interakcji. Zaloguj już teraz ZALOGUJ/ZAREJESTRUJ

Podobne artykuły

Komentarze