Streamowanie GTA 6 z chmury

Xbox bez wyłączności na streaming GTA 6 z chmury

Dziś w nocy The Verge opublikował materiał sugerujący, że Xbox może posiadać wyłączne prawa do streamowania GTA 6 ze swoich serwerów. To oznaczałoby, że w najnowsze Grand Theft Auto moglibyśmy zagrać na PC, w nieco okrężny sposób, już w dniu premiery. Prawda niestety jest odrobinę inna.

Sprawa streamingu GTA 6 z chmury wciąż się wyjaśnia

To świeża informacja i z tego co widzę wątek streamingu przez Xboxa będzie rozwijany i korygowany w najbliższym czasie, zatem bierzcie na to poprawkę. Zacznę jednak od tego, co pierwotnie pojawiło się w materiale The Verge.

Niepotwierdzone doniesienia Toma Warrena

Według Toma Warrena Asha Sharma powiedziała pracownikom, że Microsoft szykuje się do czegoś wielkiego w związku z GTA 6. Jego źródła twierdziły, że chodzi o umowę zapewniającą wyłączność na streamowanie GTA 6.

Informacja ta w żaden sposób nie była potwierdzona przez Rockstar lub Microsoft, ale budziła nadzieję, że gracze chcący posmakować przygód Jasona i Lucii, posiadający wyłącznie komputer, nie byliby zmuszeni do kupowania konsoli z okazji premiery. Tradycyjnie przypominam, że premiera gry na PC ma się odbyć później. Na razie nie wiemy kiedy.

GTA 6 na PC nie tak prędko

Gdyby gra wylądowała w Xbox Cloud Gaming, moglibyśmy w nią pograć niemal na każdym sprzęcie. Wystarczyłby zakup gry oraz wykupienie abonamentu Game Pass w celu skorzystania z chmury Xboxa. Tak jak wspomniałem we wstępie, trochę na około, ale jednak w dniu premiery GTA 6 zagościłoby na pecetach.

Potwierdzeniem tego miały być również zmiany w samej usłudze streamingowej Microsoftu. Chodzi między innymi o limitowanie liczby godzin przeznaczonych na granie. Miałoby to wynikać z obaw, że gra będzie tak popularna, iż zagrozi stabilności samej usługi.

Dyrektor ds. strategii Xboxa obala informacje The Verge

Teraz przechodzę do tego, jak sytuacja może wyglądać w rzeczywistości. Głos bowiem szybko zabrał Matthew Ball, dyrektor ds. strategii Xboxa.

Oto co opublikował na X:

„Choć cieszy nas ogromne zainteresowanie GTA VI i Xboxem, doprowadziło ono również do pojawienia się kilku nieścisłych informacji. Z niecierpliwością czekamy na premierę GTA VI na Xboxie 19 listopada, jednak gra nie będzie streamowana na wyłączność ani na PC”.

Jego wypowiedź, jeśli dobrze ją przełożyłem i zinterpretowałem, przekreśla zarówno posiadanie ekskluzywnych praw do streamowania przez Xboxa, jak i możliwość streamowania na komputer, czy raczej jej na nim uruchomienia.

Czy to wyklucza streamowanie GTA 6 z chmury?

Gdyby jednak być czepialskim, nie wyklucza ona tego, że grę będzie można streamować, a skoro nie wyłącznie przez Xboxa, to również przez innych dostawców tego typu usług.

Problem jednak polega na tym, że w dniu premiery, gra będzie dostępna tylko w ekosystemie Xboxa i PlayStation, więc nie wiem, gdzie taki streaming miałby mieć miejsce. Może macie jakieś pomysły?

Może chodzi jedynie o to, że grę będziemy mogli streamować ze swojej konsoli, tak jak jest to teraz możliwe ze wszystkimi tytułami. Nie jest to jednak streaming z chmury, a jedynie zdalne połączenie z konsolą, identycznie jak ma to miejsce na PlayStation, choćby za pomocą PlayStation Portal.

W dalszej perspektywie, nie wyobrażam sobie jednak, żeby GTA 6 nie była oferowana w jakimkolwiek cloud gamingu, ale to już zapewne zależy od Rckstar Games.  

Ostatecznie mamy rozczarowanie

Tak więc mieliśmy tutaj z pozoru dość interesującą nowinę płynącą z The Verge, ale tak jak już kiedyś zauważyłem, Xbox najwyraźniej zmienia nieco podejście do komunikacji i reaguje szybciej na różnego rodzaju niesprawdzone doniesienia. Nie poprzez oficjalne profile, ale za pośrednictwem swoich pracowników odpowiedzialnych za konkretne obszary. Tyle dobrze, bo niepotrzebne spekulacje tylko zwiększają zamieszanie wokół wystarczająco już cierpiącej marki Microsoftu.

Takie streamowanie GTA 6, w dobie niebotycznych cen konsol, byłoby jakimś rozwiązaniem dla wszystkich chcących po prostu wskoczyć do świata Rockstar bez konieczności kupowania nowego urządzenia do grania.

Cloud gaming nie może być remedium na drogi sprzęt

Obawiam się jednak, że takie rozwiązanie będzie w przyszłości proponowane coraz częściej. W końcu cały ten drogi RAM oraz pamięć poszły w rozbudowę infrastruktury i teraz trzeba pozyskać abonentów, aby spłacić ten interes. O kreatywnym tworzeniu alternatyw dla graczy, których nie stać na zakup nowego sprzętu, mówiła już Asha Sharma. Mam nadzieję, że cloud gaming nie będzie tutaj jedyną drogą.

Dołącz do naszej społeczności już dzisiaj! Po zalogowaniu otrzymasz dostęp do pełnej zawartości strony oraz możliwość pełnej interakcji. Zaloguj już teraz ZALOGUJ/ZAREJESTRUJ

Podobne artykuły

Komentarzy