Strauss Zelnick o GTA 6 i misji Take-Two Interactive
Strauss Zelnick w obszernym wywiadzie dla Business Insider opowiada o misji Take-Two Interactive i o tym, dlaczego AI nie ułatwi tworzenia wielkich hitów.
Rozmowę ze Straussem Zelnickiem poprowadziła Sarah E. Needleman. Dotyczyła wielu tematów, ale zahaczyła też o Grand Theft Auto. Całość możecie oczywiście obejrzeć na stronie Business Insider, bo to ciekawy materiał. Poniżej tylko krótki fragment.
New Take-Two CEO interview with Business Insider about GTA 6 but the interviewer actually did her homework this time, unlike the WSJ one yesterday. - Strauss stated that their mission is to create the best entertainment on earth and not to have their stock price go up - However, the game’s success will be defined by the number of sold units and revenue because Take-Two is a commercial enterprise - He also used the term “AI slop” to emphasize again that GTA 6 is handcrafted
— GTA 6 Countdown ⏳ (@GTAVI_Countdown) November 5, 2026
Dlaczego GTA 6 wychodzi dopiero 13 lat po piątce?
Zapytany, dlaczego na przygody Jasona i Lucii musieliśmy czekać tak długo, odpowiedział, że to zasługa GTA Online. Zespoły miały pełne ręce roboty, a sama gra, nawet w wersji fabularnej, przez trzy generacje konsol utrzymywała się na szczycie list sprzedaży.
W przemyśle rozrywkowym tylko twórcy gier mogą tak długo angażować konsumentów w jeden produkt, nieustannie go rozwijając. Zdaniem Zelnicka właśnie dlatego branża filmowa ma teraz kłopoty. Sama branża gier również się zmieniła: kiedyś wydawano tytuł, a gdy okazywał się hitem, zabierano się za kolejny. Gry online, a także gry usługi, zmieniły zarówno sposób tworzenia gier, jak i ich konsumowania.
Wszystko tutaj parafrazujemy, dlatego jeszcze raz zachęcamy do obejrzenia wywiadu, żeby uniknąć przeinaczeń.
Jak zauważyła Sarah, GTA 5 było ogromnym sukcesem, a Zelnick podkreślił, że był to sukces bez precedensu. Mając doświadczenie w całym przemyśle rozrywkowym, a nie tylko w grach, uważa, że tworzenie przebojów to bardzo wymagający proces. Nieco korporacyjnym tonem (za co przeprosił) mówił, że misją firmy nie jest generowanie przychodów, ale tworzenie najlepszej rozrywki na świecie, i na szczęście to działa. To zrozumiałe, bo dobry produkt w końcu przyniesie zyski.
Strauss Zelnick, CEO przyjazny twórcom
Warto podkreślić, że nie każdy szef spółki giełdowej zgodziłby się wydłużyć czas tworzenia produktu. W tym biznesie często stawia się na krótkotrwały efekt, który zadowoli akcjonariuszy. Zelnick, prawdopodobnie wraz z zarządem, pozwolił jednak kilkakrotnie przesunąć premierę GTA 6, licząc, że zaowocuje to świetnym produktem, który z czasem przyniesie ogromne zyski. Nie poszli drogą CD Projektu RED, który wydał grę będącą zaledwie cieniem dzisiejszego Cyberpunka 2077. Ten przykład pokazuje, że osoby zarządzające spółką muszą wiedzieć, że wstrzemięźliwość bywa cnotą.
Nie każdy CEO na miejscu Zelnicka dałby twórcom taką swobodę. Wymaga to trudnych decyzji i prawdziwego przekonania, że wszystko, co robią, musi być najwyższej jakości.
Marketing GTA 6
Komentując strategię publikowania materiałów promocyjnych, w tym współpracę z Netflixem, podkreślił, że marketingiem zajmuje się Rockstar Games, a zarząd spółki nie ma na to większego wpływu. Wygląda to na świadomą decyzję.
Trudne tematy
W trakcie rozmowy Zelnick nie unikał też niewygodnych kwestii i posypał głowę popiołem. Przyznał się do porażki związanej z filmem Borderlands. Podkreślił, że firma czasem się potyka, a skoro nie jest organizacją non profit, nie powinna sobie na takie potknięcia pozwalać.
Ostrzegł również przed pułapką, w którą łatwo wpaść po serii sukcesów. Samouwielbienie i klepanie się po plecach mogą prowadzić do nadmiernej pewności siebie, a wtedy firma staje się ofiarą własnego powodzenia. Zelnick nie ukrywał, że takie błędy mają swoją cenę. Skutkiem niektórych decyzji były między innymi zwolnienia pracowników.
Jest to ciekawy kontrast z wizerunkiem firmy, która w pogoni za perfekcją potrafi przez lata odkładać premierę GTA 6. Pokazuje, że za wielkimi sukcesami stoją też decyzje, które kosztowały ludzi pracę.
Bezpośredni link do nagrania wideo znajdziecie TUTAJ.
Komentarzy