Czy ktoś jeszcze wierzy, że po premierze GTA 6 ceny gier nie pójdą w górę?
Wreszcie mamy jakieś wieści na temat GTA 6 i mogliśmy przy tym spojrzeć na Vice City z nieco nowej perspektywy. Wraz z czwartkową zapowiedzią uruchomienia przedsprzedaży gry została bowiem zaktualizowana strona poświęcona najnowszej odsłonie Grand Theft Auto.
Zła sytuacja w branży gier
W ostatnich dniach ze świata gier płynęły raczej złe wieści, związane głównie z porządkami w Xboxie, które mają objawiać się albo zamykaniem studiów, albo pozbywaniem się ich przez Microsoft. Po drugiej stronie barykady, u PlayStation, też nie jest kolorowo. Ponoć w samym Bungie z pracą może pożegnać się nawet 400 osób. W mniejszych jednostkach organizacyjnych również dochodzi do reorganizacji, bo przykładowo 11 Bit Studios zwolniło 20 pracowników. Podobnych przykładów w branży jest więcej.
Na otarcie łez otrzymaliśmy jednak nowinę od producentów Grand Theft Auto. Zamówienia na GTA 6, zgodnie z oficjalnym komunikatem Rockstar Games, będziemy mogli składać od 25 czerwca 2025 roku. Na razie nie podano oficjalnej ceny gry, więc nie chowałbym jeszcze chusteczek bo mogą się przydać.
Ile kosztuje rozrywka?
Spekulacji na temat gry, głównie ze względu na jej rzekomo niebotyczny budżet, było wiele w ciągu ostatnich lat. Sytuację zaogniały również wypowiedzi Straussa Zelnicka z Take‑Two, który podkreślał, że wartość, jaką oferują gry w przeliczeniu na godziny rozrywki, jest ogromna i nie ma sobie równych.
Bilet do kina kosztuje 35 zł, średnia długość seansu to dwie godziny, więc za godzinę takiej rozrywki płacimy średnio 17,50 zł. Jeśli chodzi o gry konsolowe, ceny w dniu premiery często sięgają nawet 300 zł (przykładowo Fable kosztuje 299 zł). Niemniej tytuły tego typu mogą oferować nawet 100 godzin rozrywki, co daje około 3 zł za godzinę. Trudno zatem nie zgodzić się ze Straussem Zelnickiem.
Dzień sądu już za kilka dni
Jednak tego typu wypowiedzi były przez niektórych traktowane jako dobre wytłumaczenie potencjalnie wysokiej ceny GTA 6. Bo nawet gdyby gra kosztowała 500 zł i oferowała 100 godzin zabawy, to wyszłoby zaledwie 5 zł za godzinę. Wciąż trzy razy taniej niż wycieczka do kina.
Ja nie chciałbym, żebyśmy doszli do takiego poziomu racjonalizowania wysokich cen gier, to raczej oczywiste. Biorąc jednak ogromny budżet nowego GTA i obserwując sytuację w branży, o której wspominałem na początku, ogólne podwyżki cen wydają się nieuniknione. W przeciwnym razie kolejne studia będą likwidowane. Premiera GTA 6 może być wyznacznikiem tego, ile gry będą kosztować w najbliższej przyszłości. Zatem od dnia sądu dzieli nas zaledwie kilka dni.
Czy GTA 6 przeciera szlaki?
Dlaczego akurat ta gra? Bo wszystko wskazuje na to, że bez względu na cenę gracze i tak po niego sięgną. Przy okazji będzie czas na przeprowadzenie szerszej dyskusji na temat sposobu finansowania produkcji gier i oczekiwań graczy. Bo te dwie sprawy trzeba jakoś pogodzić.
Wszyscy pewnie chcieliby, żeby każda kolejna gra była ładniejsza od poprzedniej, oferowała więcej ciekawej zawartości, żeby nie trzeba było na nią długo czekać i żeby była tania. Najwyraźniej tak się już nie da. Kto w ostatnich latach robił jakiekolwiek zakupy i widział, jak szybko rosną ceny, powinien dodać dwa do dwóch i zrozumieć, że również ceny gier muszą drgnąć w sposób bardziej odczuwalny.
Miejmy nadzieję, że ogłoszenie ceny podstawowej wersji GTA 6 nie okaże się jednym wielkim tąpnięciem.
Oczekiwania graczy a rzeczywistość
Z jednej strony gracze chcieliby płacić za gry mniej (to zrozumiałe). Z drugiej strony w mediach pojawia się lament za każdym razem, gdy dowiadujemy się, że w jakimś aspekcie produkcji wykorzystywano AI. Pojawia się rozpacz, jeśli producenci wprowadzą w grze mikropłatności, choćby za dodatki kosmetyczne. Płatny dodatek fabularny? A czemu nie za darmo.
Twórcy gier naprawdę kombinują, żebyśmy tylko nie musieli płacić więcej za bazową wersję gry, dlatego czasami warto wykazać się wyrozumiałością. Nie musisz kupować skórek, rozszerzenie fabuły możesz nabyć później w promocji, a AI? Ono już od dawna jest wykorzystywane na etapie programowania. Po prostu przyspiesza pracę, więc nie powinno być odbierane jako czerwona płachta na byka. Zazwyczaj kojarzy się z generowaniem obrazów i filmów, przez co wszyscy zakładają, że gra będzie powstawała jednym kliknięciem. No nie, ale jeśli chcemy wolniej rosnących cen (bo te rosnąć będą), to najpewniej trzeba będzie wykazać się większą wyrozumiałością. Serwery AI nie są też za darmo, więc korzystanie z tego typu narzędzi również kosztuje. Praca może pójdzie szybciej, ale nie obejdzie się bez kosztów.
Sony opublikowało ostatnio dokument, w którym pisze o korzyściach płynących z wykorzystania przez nich sztucznej inteligencji, ale nie zamierzam tutaj rozwijać tematu. Link do informacji na ten temat znajdziecie TUTAJ.
Czy wysoka cena GTA 6 to tylko spekulacja?
Wracając do GTA 6 i ceny: cała branża patrzy teraz na Rockstar Games. Jeśli faktycznie podstawowa cena gry pójdzie w górę względem ogólnie przyjętej konsolowej średniej, która wynosi około 300 zł, to wszyscy najpewniej pójdą w ich ślady. To na Rockstar skupi się uwaga, to wokół GTA 6 będzie toczyła się dyskusja, a branża, korzystając z zasłony dymnej, podniesie ceny.
Wiele wskazuje na to, że nie maja wyjścia bo nie wszystkie zwolnienia można tłumaczyć krótkoterminową, korporacyjną chęcią poprawienia wyników przed inwestorami poprzez obniżanie kosztów. Czasami jest to zwykła konieczność, by zachować płynność działania firmy. Aby uniknąć takich sytuacji, skądś trzeba czerpać środki. Zwiększenie ceny produktu, jest chyba jednym z najlepszych rozwiązań.
Na chwilę obecną potencjalnie wysoka cena GTA 6 to tylko spekulacja, ale zweryfikujemy tę tezę w najbliższy czwartek. Ja oczywiście trzymam kciuki, żeby cena była jak najniższa, ale czy jeszcze ktokolwiek w to wierzy? Wyraźcie swoją opinię w komentarzach.
Komentarzy